Wczytuję dane...

Gerlach w pigułce. Historia najstarszego polskiego producenta sztućców

Gerlach to tuż obok Hefry największy i zarazem najstarszy producent sztućców oraz całych kompletów do zastaw stołowych w historii Polski. Zakłady Gerlacha liczą sobie bowiem 255 lat tradycji, a jego produkty to spuścizna wybitnych rzemieślników.

 

To nie Gerlach dał początek całej historii

 

Wbrew nazwie, to nie Samuel Gerlach, a Filip Szaniawski dał początek największej polskiej firmie specjalizującej się w wytwarzaniu produktów ze stali szlachetnej. To Szaniawski uruchomił pierwszy zakład i dopiero wiele lat później (w 1824 r.) Samuel zdecydował się na przecięcie biznesu Filipa.

 

Zakłady Szaniawskiego w rękach Samuela Gerlacha

 

Gerlach wzmógł inwestycje podjęte wcześniej przez Szaniawskiego. Uruchomił między innymi zakład, w którym wytwarzano nowoczesne, wysokiej klasy produkty wykorzystywane w medycynie – przede wszystkim zestawy chirurgiczne. W końcu lat 20. XIX wieku Gerlach był już rozpoznawalną, powszechnie szanowaną marką, za które Samuel odbierał wiele międzynarodowych nagród. To zresztą właśnie w 1829 r. Mikołaj I Romanow zdecydował, że produkty wychodzące z zakładów produkcyjnych Gerlacha będą sygnowane charakterystyczną koroną.

 

Śmierć Gerlacha i rodzina Kobylańskich

 

W 1846 r. zakłady przeszły w ręce żony Samuela – Marianny. Po śmierci Marianny, zakładem kierował już nikt inny, jak August Kobylański, jeden z najbardziej zasłużonych współpracowników Samuela, który zresztą zdecydował się wziąć za żonę jedną z jego córek - Zofię. Kobylański zarządzał zakładami Gerlacha aż do czasu wybuchu powstania styczniowego, w którym August brał aktywny udział. W wyniku represji ze strony zaborcy, Kobylański zostaje aresztowany, a firma trafia na licytację. Jej nowym właścicielem staje się Wojciech Bieńkowski.

 

Przeczytaj także: Ze stali szlachetnej, srebra i złota. Jakie sztućce do zastawy stołowej? |Sztućce, do których produkcji wykorzystuje się stal nierdzewną […] Czytaj dalej »

 

Markę Gerlach stara się przywrócić syn Augusta, Samuel Kobylański. Zaciąga pożyczkę, inwestuje i wprowadza wiele nowoczesnych rozwiązań technologicznych do swoich zakładów. Produkty Kobylańskiego szybko podbijają Królestwo Polskie. Z czasem zapotrzebowanie na jego produkty staje się tak duże, że Kobylański decyduje o przeniesieniu swojej produkcji do Drzewicy – dokładnie tam, gdzie zaczynał Filip Szaniawski.

 

Tuż przed I wojną zakłady produkcyjne Kobylańskiego przechodzą generalną modernizację.

 

Zakłady niszczeją w okresie I i II wojny światowej

 

Kiedy w 1914 r. wybucha globalny konflikt zbrojny, fabryki zostają w znacznej części zdewastowane, ale już 1918 r. wznawiają produkcję i szybko odrabiają straty. W drugiej połowie lat 20. XX wieku, firma trafia w końcu w ręce Kazimierza Kobylańskiego – syna Samuela. To na ten okres przypada gwałtowny wzrost mocy produkcyjnych; Kazimierz wprowadza do swoich zakładów m.in. elektryczność (energię elektryczną wytwarzają wtedy m.in. duże turbiny wodne), co w zasadniczy sposób skraca czas realizacji zamówień.

 

Gerlach wraca już jako spółka skarbu państwa

 

Kiedy w 1939 r. wybucha II wojna światowa, zakłady produkcyjne Gerlacha zostają przejęte przez III Rzeszę i wywiezione w głąb Niemiec. Po 1945 r. Gerlach zatrudnia blisko 1.800 pracowników, ale jest już spółką skarbu państwa, stąd przez wiele lat firma boryka się z poważnymi problemami finansowymi. W latach 60. Gerlach wprowadza do swojej oferty nowe produkty – głównie noże do zastosowań w maszynach rolniczych.

 

W połowie lat 90. Gerlach trafia ostatecznie w ręce prywatnego właściciela i do dziś pozostaje niekwestionowanym liderem w swojej kategorii.

 

Obejrzyj sztućce marki Gerlach w sklepie Tylko Stylowe »